Góra Pradziad Czechy – Karlova Studanka – 14-05.2016

Witam serdecznie 🙂 .

Kolejna wycieczka jaką odbyłem ze znajomymi to góra Pradziad w Czechach. Pomimo niepewnej pogody jednak zdecydowaliśmy się na wyjazd i nie żałujemy. Po ok 30 min przestał padać drobny deszczyk i z za chmur zaczęło wychodzić słońce i zrobiło się idealnie na wędrówkę.
Miejsce jest przepiękne i na pewno wyjątkowe, bardzo mi się spodobało. Na pewno wrócimy tu latem, zwłaszcza, że nie weszliśmy na szczyt tylko zakończyliśmy naszą wycieczkę w schronisku Barborka.
 
Trasę rozpoczynamy na parkingu w Karlovej Studance. Jest tu mała budka przy której znajduje się kilka stolików a obok spływa fajny wodospad tworząc świetną atmosferę. W budce można uzupełnić prowiant i napoje na drogę jak również na miejscu coś przekąsić i wypić. Ci, którzy zbierają pieczątki z różnych miejsc tu również mogą sobie taką pieczęć odcisnąć.
 
Parking jest płatny ale jest możliwość zaparkowania auta przed wejściem na szlak, jednak jest to mały leśny parking i w sezonie pewnie będzie trudniej znaleźć miejsce.
Rozpoczynamy wędrówkę.Na początku trasy idziemy połączonymi szlakami niebieskim i żółtym. Od samego początku możemy podziwiać płynącą pomiędzy skałami Białą Opawę. Jeśli kogoś dziwi, że leży tyle zwalonych drzew i nikt tego nie usuwa to informuję, że jest to rezerwat i nic nie może stąd wyjechać musi naturalnie się rozłożyć w tym miejscu.
W pewnym momencie naszego wędrowania dochodzimy do rozwidlenia szlaków. Mamy do wyboru niebieski szlak, łagodny jednak pozbawiony wspaniałych widoków wodospadów i mostków lub żółty znacznie trudniejszy i wymagający jednak widoki wszystko wynagradzają Czesi dbając o bezpieczeństwo turystów świetnie przygotowali opis i ostrzeżenia o trudnościach jakie występują na żółtym szlaku. Niektórzy wchodzą na szczyt niebieskim szlakiem a schodzą żółtym. My wybraliśmy wejście żółtym uważając, że widoki przy wejściu będą znacznie ciekawsze niż przy zejściu.
Dochodzimy do miejsca gdzie jest nasycenie kładek pomostów i czasem bardzo ostrych podejść ale myślę, że oglądając zdjęcia warto ponieść ten wysiłek.
Jesteśmy już coraz wyżej i zbliżamy się do połączenia szlaków i ostatnie podejście przed dojściem do schroniska.
Po uzupełnieniu płynów oraz drobnym posiłku ruszyliśmy w drogę powrotną niebieskim szlakiem. Połamane drzewa i puste miejsca na zboczu to efekt tornada jakie tu przeszło (chyba w 2011r) i takie duże szkody wyrządziło, ech szkoda.
Mając jeszcze chwilkę czasu postanowiliśmy zrobić sobie mały spacer po Karlovej Studance. Bardzo urokliwa mieścinka, wszystkie budynki praktycznie w jednym stylu czy to hotel SPA czy restauracja czy dom muzyki. Idąć główna ulicą mijamy rzeźbę Pradziada wykonaną przez miejscowego artystę. zaraz obok znajduje się pijalnia wody mineralnej, która posiada właściwości poprawiające np. trawienie.
Wyjątkiem jest Kościółek oraz kawiarnia wraz z restauracją i wystawą przedmiotów wykonanych ręcznie przez miejscowych artystów. Patrząc na zdjęcie po lewej stronie od głównego wejścia jest kawiarnia z restauracją a po prawej wystawa regionalnych arcydzieł.
W drodze do samochodu zatrzymaliśmy się jeszcze raz przy wodospadzie obok parkingu. No i nie mogliśmy się oprzeć ha ha.

Bardzo gorąco polecam wizytę w tym miejscu jest naprawdę bardzo urokliwe i ma swój niepowtarzalny klimat. Dodatkowo mając tak fajnych kompanów do wędrówki to wycieczka staje się jeszcze bardziej atrakcyjna. Kuba, Adam pozdrawiam i dzięki za super wyjazd.

Pozdrawiam Krzychu  🙂 


  GALERIA  KLIKNIJ I ZOBACZ WSZYSTKIE ZDJĘCIA Z WYCIECZKI