Twierdza Kłodzko – 29-05.2016

Witam serdecznie, dziś opis twierdzy kłodzkiej 🙂 .

 
Twierdza kłodzka jedna z najstarszych tego typu obiektów w Polsce.
Gorąco polecam taką jednodniową wycieczkę do Kłodzka oczywiście z planem zwiedzania twierdzy.
 
Jest duży obiekt o powierzchni 32 hektarów i kilkunastoma kilometrami korytarzy podziemnych. Polecam zwiedzanie zarówno górnej części jak i podziemi.

 

 

 

 

 

 

 

Zwiedzanie rozpoczyna się od górnej części. Spotykamy się w miejscu zbiórki i jak pojawi się przewodnik rozpoczynamy zwiedzanie. Przenosimy się w czasy XVII wieku kiedy stacjonowały tu wojska pruskie. Przewodnik jest w stroju takiego żołnierza. Nam trafił się bardzo fajny przewodnik, który bardzo ciekawie opowiadał dokładając różne ciekawostki i troszkę żartów.

 

 

 

 

 

 

 

Na początku przewodnik opowiada historię twierdzy oraz jak jest zbudowana.

 

 

 

 

 

 

 

Następnie przechodzimy na górę i ku naszemu zaskoczeniu okazuje się, że po drugiej stronie ulicy jest tzw. mała twierdza. Niestety jest ona zarośnięta lasem i nie można jej zwiedzać. Na zdjęciach po prawej stronie.

 

 

 

 

 

 

 

Będąc na górze mamy kilkanaście minut na podziwianie widoków i zrobieniu zdjęć. Można podziwiać wspaniałe krajobrazy, w oddali widać Śnieżnik. Świetnie widać panoramę zarówno starego Kłodzka jak również nowoczesne wysokie bloki.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wchodzimy do środka twierdzy i dochodzimy do miejsca gdzie mamy pokazane pomieszczenia w jakich mieszkali żołnierze. Widzimy miejsce relaksu. Bardzo popularny był hazard. Każdy żołnierz miał dzienny przydział piwa, który wynosił 1,5 litra. Piwo było produkowane na miejscu w twierdzy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dochodzimy do pomieszczeń przypominających szpital. Najczęstszymi urazami były urazy nóg, które musiały być bardzo często amputowane. Lekarze wykonujący amputację, robili to mechanicznie a czas takiej amputacji wynosił ok 1,5 minuty.

 

 

 

 

 

 

 

Znajdujemy się w miejscu, które było ostatnią barierą dla wroga. Są tu armaty które miały zasięg 350 m . Z armat tych jednak nie strzelano standardowymi kulami tylko kartaczami. Było to kilka, kilkanaście kul zlepionych razem. Kule po wystrzale rozpryskiwały się czyniąc bardzo duże spustoszenie w szeregach wroga.

 

 

 

 

 

 

 

Następnie przechodzimy suchą fosą. Można podziwiać wysokie mury jakie były wybudowane i szacunek dla tych co tu pracowali. Miejscami widać miejsca gdzie wykorzystywano naturalne skały. Widać również trochę XX wieku mamy tu np. czołg kojarzony z II Wojną Światową jak również z serialem o 4 pancernych. Jeden z odcinków był kręcony właśnie w twierdzy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po krótkiej przerwie przechodzimy do podziemi, korytarzy minerskich. Korytarze rozciągają się po płaskiej stronie twierdzy, gdzie było największe zagrożenie od wroga. Korytarze są różnej wysokości ok 1,6 m ale również bardzo niskie nawet 90 cm. Wyższe korytarze wykorzystywane były do ostrzału wroga który podchodził od strony suchej fosy. W ścianach były otwory strzelnicze i przy każdym takim otworze stało 5 żołnierzy. Pierwszy strzelał, następnie wracał na koniec kolejki i ładował broń. Taki system gwarantował zapewnienie ciągłego ostrzału. Niskie korytarze służyły do podchodzenia do podkopów, które kopał wróg. Minerzy zostawiali proch i wysadzali korytarz i już wróg miał problem. Nauka poruszania się po korytarzach zajmowała ok 3 lat.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Oczywiście dla ludzi, którzy mają jakieś problemy zdrowotne i nie mogą przejść, przewodnicy przeprowadzają innym korytarzem.

Pozdrawiam Krzychu  🙂


  GALERIA  KLIKNIJ I ZOBACZ WSZYSTKIE ZDJĘCIA Z WYCIECZKI