Karłów – Szczeliniec Wielki – Góry Stołowe – 02.08.2016

Witam serdecznie 🙂 .
 
Dzisiejsze miejsce jakie odwiedziłem to Szczeliniec Wielki.
Szczeliniec Wielki – jest najwyższym szczytem Gór Stołowych- 919 m.npm. i wspaniałym punktem widokowym. Najlepiej dostępny ze wsi Karłów.
Karłów to niewielka wieś położona w woj. dolnośląskim w powiecie kłodzkim. Odległość od Dusznik Zdrój to 11 km a od Kłodzka to 38 km.
 
Po dojeździe do Karłowa mamy dość dużo parkingów, wybieramy jeden z nich odstawiamy samochód i ruszamy na szczyt. Jest tu bardzo dobre oznakowanie, które precyzyjnie wskaże gdzie mamy się udać. Po drodze na początek szlaku mijamy małą gastronomię i budki z pamiątkami.
Dochodzimy do początku drogi na szczyt. Mamy tutaj tablicę informacyjną na której mamy zaznaczone skały o bardzo ciekawych kształtach. Mamy tu np. ucho igielne, małpoluda, słonia, wielbłąda. Należy pamiętać, że na szczycie pomiędzy skałami jest chłodno a nawet w lipcu można w szczelinach zobaczyć śnieg. Warto zabrać jakiś cieplejszy ciuch.Trasa na szczyt w większości prowadzi schodami – ok 665 stopni.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Wędrujemy do góry miejscami pomiędzy skałami.

 

 

 

 

 

 

 

Na szczycie dochodzimy do schroniska „ Na Szczelińcu”. Można odpocząć coś przekąsić, napić się. Można również zamówić sobie kawę i wypić ją na tarasie widokowym podziwiając przepiękne widoki.

Przy schronisku znajdują się 2 tarasy widokowe. Wystarczy stanąć popatrzeć i delektować się cudownymi widokami.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Po wspaniałych wrażeniach udajemy się do kasy i kupujemy sobie bilet na dalszą drogę – 7zł.

Znajdujemy się oczywiście na terenie Parku Narodowego Gór Stołowych.

 

 

 

 

 

 

 

Przechodzimy pomiędzy różnymi kształtami skał.

 

 

 

 

 

 

 

Następnie schodzimy do Piekła poprzez coraz bardziej zwężające skały . Należy zachować bardzo dużą ostrożność schody bywają śliskie.

 

 

 

 

 

 

 

Po wyjściu z Piekła mamy kolejny taras widokowy. Chwilka przerwy, łyk wody rzut oka na panoramę i dalej w drogę.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dochodzimy do miejsca gdzie mamy wskazany kierunek do wyjścia i kierunki na dwa tarasy widokowe. Oczywiście udajemy się najpierw na tarasy podziwiać kolejne przepiękne krajobrazy.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Cóż czas schodzić na dół . Schodzimy schodami i docieramy do miejsca gdzie zaczynaliśmy.

 

 

 

 

 

 

 

To już koniec przygody ze Szczelińcem.

Pozdrawiam Krzychu  🙂 

  GALERIA  KLIKNIJ I ZOBACZ WSZYSTKIE ZDJĘCIA Z WYCIECZKI