Spływ pontonami – Bardo – Nysa kłodzka – 27.08.2016

Witam serdecznie 🙂 .

Bardzo fajne miejsce na relaks i odpoczynek na łonie natury. Świetna odskocznia od miejskiego zgiełku. Trasa nie jest wymagająca i 2,5 – 3,5 godziny spędzamy na wodzie w otoczeniu przepięknej przyrody. Rzeka jest łagodna ale czasem fajnie przyspiesza. Na pontonie może być min 3 osoby – max 6 osób. Również można zabrać dzieciaki wtedy ilość osób można zwiększyć do 7. Po drodze można dobić do brzegu i rozpalić szybkiego grilla albo po prostu odpocząć sobie. Należy uważać ponieważ kamienie na dnie są bardzo śliskie co prowadzi czasem do wielu zabawnych sytuacji lecz trzeba uważać żeby krzywdy sobie nie zrobić.
 
Bardo – miasto w Polsce, w województwie dolnośląskim, w powiecie ząbkowickim, siedziba gminy miejsko-wiejskiej Bardo, położone w Górach Bardzkich nad Nysą Kłodzką.
 
Polecam również inne atrakcje Ziemi Kłodzkiej w niedalekiej okolicy np. Twierdzę w Kłodzku czy Srebrnej Górze – opisane w poprzednich postach.
 
Dojeżdżamy do Barda i kierujemy się na ulicę Skalną na przystań – miejsce bardzo dobrze oznakowane. Tutaj znajduje się bezpłatny parking. Na miejscu możemy się napić kawy, piwa lub posilić się np. pstrągiem, możemy również sami sobie upiec kiełbaski na ognisku.
Kupujemy bilet  i zostajemy wyposażeni w kapoki, następnie udajemy się do autokaru, który zawozi nas na początek spływu. Warto zarezerwować sobie wcześniej ponton szczególnie w okresie wakacyjnym.
Początek spływu tu otrzymujemy pagaje i instrukcje ustną. Warto wsłuchać się co obsługa ma nam do powiedzenia. Po za zasadami bezpieczeństwa dostajemy informacje z której strony omijać wyspy lub przepływać pod mostem.
Początek trasy bardzo spokojny trzeba opanować wiosłowanie i sterowanie pontonem.
Troszkę przyśpieszamy.
W pewnym momencie dopływamy do zapory. Tutaj jest pracownik przystani pomaga nam wysiąść z pontonu. Musimy przenieść ponton ok 15 m.
Po zwodowaniu pontonu za zaporą mamy już nie daleko do końca trasy o 30 min. Ale robi się bardzo fajnie bo tu rzeka najbardziej przyśpiesza. Momentami ponton może zahaczyć o kamień tuż pod powierzchnią wody i nagle nasz ponton się obróci i są emocje he he (zdjęć brak bo każdy miał wiosło w ręce) . Następnie zwalniamy i przepływami pod mostami i jesteśmy z powrotem na przystani.

Zdajemy sprzęt i odpoczywamy.

Pozdrawiam Krzychu  🙂


  GALERIA  KLIKNIJ I ZOBACZ WSZYSTKIE ZDJĘCIA Z WYCIECZKI