Babia Góra – Zawoja – 24.08.2017

Witam serdecznie 🙂 .

Kolejny dzień urlopu i plan jest jeden zdobyć Babią Górę.

Zatrzymałem się w miejscowości Zawoja. Urocza miejscowość, w której można wspaniale odpocząć jak również wybrać się na Babią Górę czy Police. Nocowałem w OW Halny i mogę gorąco polecić. Wspaniała obsługa, bardzo miła właścicielka, pyszne śniadania i wygodne czyste pokoje w dobrej cenie. link: http://halnyzawoja.pl .

Nie mogę oczywiście pominąć wspaniałej karczmy Tabakowy Chodnik gdzie się stołowałem itp. Wspaniała, przemiła obsługa oraz właściciele, pyszne jedzenie, super wystrój i atmosfera. Można tu również spotkać i poznać wspaniałe, wyjątkowe osoby 🙂 . Zdarza się, że trzeba poczekać na stolik ale zapewniam, że warto. Być w Zawoi i nie odwiedzić Tabakowego Chodnika to po prostu grzech. Gorąco polecam 🙂 . Link : https://tabakowychodnik.pl/

Po miłym wieczorze w Tabakowym Chodniku rano startuję na Babią Górę. Zaplanowałem wejście żółtym szlakiem a zejście czerwonym i zielonym.
Trasa znajduje się na Babiogórskiego Parku Narodowego – przestrzegaj jego zasad ! – http://www.bgpn.pl/

UWAGA ! – żółty szlak od schroniska tylko w jednym kierunku do wejścia, na szlaku łańcuchy i klamry – szczegóły w dalszej części opisu. 

UWAGA ! – Ograniczenia w ruchu w zimę – informacje w opisie szczegółowej mapy. 
Link do szczegółowej mapy :  Trasa przez: Babia Góra | mapa-turystyczna.pl

Rozpoczynam w miejscu zamieszkania i mamy tu zaraz skrzyżowanie w kierunkach Markowa i Czatoża. Udaję się w kierunku Czatoży bo to żółty szlak. Wrócimy dokładnie do tego miejsca bo drugi kierunek to zielony szlak. Na początku czeka nas asfaltowa droga ale nie długo szlak skieruje się do lasu. Będziemy przebywać w obszarze Babiogórskiego Parku Narodowego.

 
Szlak jest całkiem przyjemny choć dosyć mocno pod górę. Towarzyszy nam strumień spływający z góry.

 
 

Dochodzimy do miejsca gdzie żółty szlak łączy się z czerwonym. Szlak teraz przebiega wzdłuż zbocza a więc w sumie płasko. Jednak trzeba uważać bo występują tu osuwiska skalne, są one oznaczone.

 

W takim przyjemnym otoczeniu dochodzimy do schroniska. Czas na krótki odpoczynek, posiłek i płyny. Na szczyt prowadzą dwa szlaki żółty i czerwony. Żółty to dość trudny szlak, bardzo stromy wąski i są tu miejsca gdzie wspomagamy się łańcuchami czy metalowymi stopniami wbitymi w skałę – SZLAK JEST JEDNOKIERUNKOWY. Czerwony szlak też ma ostre podejście ale nie ma tam łańcuchów i jest bardzie bezpieczny – tym szlakiem będę schodził.

 

Początek szlaku nie jest taki straszny.

Im wyżej tym coraz stromiej i trudniej. Widoczki wynagradzają nasz trud 🙂 .

 

UWAGA !!! najbardziej niebezpieczne miejsce szlaku. Zalecam dużą ostrożność.

Tuż przed szczytem ostre podejście. Powiem szczerze kilka przerw musiałem zrobić hehe 🙂 .

Hura szczyt zdobyty  🙂 !!!

 
 

Widoczki ze szczytu są po prostu bajkowe. Widać słowackie Tatry i przepiękne górskie krajobrazy. Pogoda cudowna słoneczko lekki wiaterek aż się nie chce wracać.

 

No cóż oko nacieszone widokami i czas wracać. Do schroniska wracam czerwonym szlakiem.

 

Wspaniale widać szczyt Babiej oraz trasę, którą wchodziłem. Trasa kamienista i dość mocno w dół.

Ze schroniska już do Zawoi idziemy zielonym szlakiem. Na początku trochę stromo ale przechodzi w piękną szeroką drogę w lesie.

 

Dochodzimy do informacji turystycznej gdzie można zakupić również pamiątki. Znajduje się tu parking i dla osób, które tu rozpoczynają wędrówkę na szczyt jest możliwość pozostawienia auta. Teraz już asfaltem do miejsca gdzie zaczynałem wędrówkę po drodze podziwiając zdobytą Babią Górę 🙂 .

 

Na tym kończę zdobycie Babiej Góry, teraz na posiłek i uzupełnić płyny do Tabakowego Chodnika :).

Pozdrawiam Krzychu  🙂 


GALERIA   KLIKNIJ I ZOBACZ WSZYSTKIE ZDJĘCIA Z WYCIECZKI