Kocierz – Potrójna – Łamana Skała – Gibasów Wierch – Kocierz – 08.06.2019r

Witam Serdecznie  🙂 .

Po długiej przerwie związanej z remontowaniem mieszkania w końcu wolny weekend i udało się wyskoczyć w góry :).

Tak na rozruch pętelka po Beskidzie Małym. Kocierz Rychwałdzki – Potrójna – Łamana Skała – Gibasów Wierch – Kocierz Rychwałdzki ok 22 km. Trasa bardzo przyjemna bez dużych przewyższeń i jakiś bardzo ostrych podejść. Walory widokowe dość słabe, większość trasy przebiega przez las ale są miejsca z prześwitami i tam można podziwiać widoki np „Królową” Babią czy Pilsko. Pogoda była zmienna jednak większość część to ostre słońce i tu las był wielkim plusem ;).

Przebieg trasy: Początek trasy szlakiem zielonym dalej czerwonym a następnie zielonym szlakiem do parkingu.
UWAGA: Szlak zielony często namalowany jest na kamieniach czy asfalcie a nie na drzewach więc należy zwrócić uwagę żeby na jakimś rozdrożu zboczyć ze szlaku.
Na trasie nie ma schronisk są Chatki – można tam przenocować napić się kawy czy herbaty i nawet kupić piwo puszkowe ale nie ma jedzenia po za czekoladą czy batonikami. Jest dostępna kuchnia jeżeli mamy swoje produkty to możemy sobie coś ugotować.

Link do szczegółowej mapy: Trasa z: Kocierz Górny | mapa-turystyczna.pl

Trasę rozpoczynamy na parkingu w Kocierzu Rychwałdzkim (Górnym) przy Kaplicy Niepokalanego Serca Najświętszej Marii Panny. Następnie na początku szlaku jest asfalt ale przychodzi taki zakręt i skręcamy w las :).

Dochodzimy do Zajazdu nad Kocierską. Jest tu hotel&spa. Bardzo duże zainteresowanie co do organizacji tu wesela. Podczas naszej, krótkiej przerwy było kilka par. Miejsce na prawdę ładne jednak ceny w restauracji bardzo wysokie. Ruszamy dalej czerwonym szlakiem w kierunku Potrójnej.

Na Potrójnej mamy miejsce można odpocząć i ruszyć dalej lub kawałek zejść i wstąpić do Chatki na Potrójnej. W Chatce chwila odpoczynku i przy takich temperaturach zimne piwko nawet puszkowe dodaje energii. Ruszając dalej napotkaliśmy sarenkę, która nie bojąc się ludzi podeszła sobie do nich na podwórko i się przyglądała hehe. Kawałek zielonym szlakiem i wracamy na czerwony i idziemy w kierunku Łamanej Skały przez Przełęcz Zakocierską. Dzień wcześniej padał deszcz i zieleń nabrała przepięknego, soczystego koloru. Mamy polanę więc i widoki od razu bardzo przyjemne.

 

Po drodze jeszcze mijamy stację narciarską Czarny Groń. Deszcz niestety nie tylko sprawił piękne kolory zieleni ale również ogromne kałuże i duże błoto na trasie ale dało ominąć je suchą nogą. Dochodzimy do Łamanej Skały drugim co do wysokości szczytów w Beskidzie Małym 929 mnpm. 

Udajemy się dalej w stronę Siodła Gibasowego. NA Rozstaju pod Mlada Horą wchodzimy na zielony szlak. Musiało tu nieźle wiać bo bardzo dużo połamanych i powalonych drzew ale można je ominąć co  uatrakcyjnia wędrówkę hehe. 

Dochodzimy do Siodła Gibasowego i pomału zmierzamy w kierunku parkingu. Jednak po drodze możemy podziwiać paprocie które dopiero się rozwijały, fajny widok. No znowu troszkę bagienek. Wychodząc z lasu mamy drogowskaz do jaskini lodowej. Jednak czarne chmury oraz dochodzące odgłosy burzy zmusiły nas do przyspieszenia w kierunku parkingu. Jak się okazało chmury przeszły w kierunku Babiej i Pilska.

Wychodząc z lasu dochodzimy do asfaltu i tu należy zwrócić uwagę na skręcający zielony szlak w prawo – strzałki namalowane są na asfalcie. Schodzimy w dół zejście dosyć ostre więc trzeba uważać szczególnie po deszczu bo podłoże kamieniste. Zejście do Kaplicy i przy drodze możemy spotkać stacje Drogi Krzyżowej. Stacje oznakowane herbem papieskim i podpisane św JP II. 

Na tym kończymy dzisiejszą wędrówkę. Do zobaczenia na kolejnych wędrówkach  😎 .