Międzygórze – Czarna Góra – Międzygórze – 16.08.2020r

Witam serdecznie po dłuższej przerwie 🙂 .

Dziś zdobyta Czarn Góra (1205 m n.p.m.) z Międzygórza. Górę tę pewnie większość z Was kojarzy raczej z zimowych szaleństw to ja pokażę ją w letniej odsłonie  😎 .

Międzygórze wieś w Polsce położona w województwie dolnośląskim, w powiecie kłodzkim, w gminie Bystrzyca Kłodzka. Międzygórze jest górską stacją klimatyczną, malowniczo położoną u stóp Masywu Śnieżnika, w zacisznych dolinkach rzek Wilczki i Bogoryi. Zabudowa architektoniczna dodaje miejscowości szczególnego uroku, drewniane domy oraz pensjonaty w stylu tyrolskim i norweskim wyjątkowo dobrze komponują się z górskim otoczeniem. W Międzygórzu poza wodospadem można zobaczyć unikalną zaporę na rzece Wilczce, zwiedzić Ogród Bajek oraz odwiedzić sanktuarium Maria Śnieżna oraz wyruszyć na kilka ciekawych szlaków.

Trasa jaką wybrałem to dość łagodne podejście a w zasadzie to pętelka. Trasa przebiega częściowo przez las a częściowo przestrzenią półotwartą. Polecam zwłaszcza w upalne, słoneczne dni gdyż cień drzew daje przyjemny cień. Nie jest to typowo widokowa trasa chociaż jest bardzo wiele okienek, przez któe możemy podziwiać widoczki i okoliczne góry.  

Trasa: wejście zielonyczerwony szlak – zejście czerwony i niebieski szlak. 

Rozpoczynamy wycieczkę. Jak zwykle problem gdzie zostawić auto ? Można to zrobić przy wodospadzie Wilczki lub jadąc dalej do centrum Międzygórza mijając drewniany kościółek skręcić w lewo. Jest tam kilka miejsc parkingowych wzdłuż drogi a jadąc dalej na wysokości pensjonatu Gigant (ul. Pocztowa 4)  mamy trochę większy parking, ja właśnie skorzystałem z tego parkingu –jest bezpłatny. Z tego parkingu rozpoczyna się dużo tras. Jak ruszymy w górę zielonym szlakiem to kawałek dalej jest jeszcze mały parking (chyba mało kto o nim wie).

Początek szlaku w bardzo przyjemnych okolicznościach przyrody. Była godzina 7.30 i przyjemna muzyka ptasich dzwięków. Przy szlaku możemy zauwazyć pasek jakby wysypanego i utwardzonego żwirku/tłucznia, jest to jednokierunkowa (jak wskazuje znak) ścieżka rowerowa.

Wędrujemy w kierunku pierwszego punktu jakim jest Przełęcz pod Smerkowcem. Po drodze mijamy skrzyżowanie z niebieskim szlakiem. Pomiedzy drzewami możemy podziwiać widoczki i widzimi również po lewej stronie Jaworową Kopę przez, która będzi szli już zmierzając na szczyt Czarnej Góry.

Przełęcz pod Smerkowcem 1076 m n.p.m. Jak widać na zdjeciach chyba komuś tabliczka przeszkadzała. Można stąd w prawo ruszyć sobie na szczyt Smerkowca a w lewo na Mariańskie Skały czy Żmijowiec – lecz to nie jest szlak tylko ścieżka. Ruszając w lewo oczywiście możemy sobie skrócić trasę bo dojdziemy do czerwonego szlaku, którym będziemy później szli, jednak omijamy wtedy Przełęcz Śnieżnicką. 

Ja oczywiście ruszam dalej szlakiem w stronę Przełęczy Śnieżnickiej. Schodzimy troszkę w dół i mamy ostry skręt szlaku w lewo i potem idziemy praktycznie wzdłuż zbocza praktycznie po równym terenie. Droga jest szeroka w otoczeniu cieniu z przydrożnych drzew ale również sa okienka i można widoki podziwiać i widać nawet skąd przyszliśmy.

Wędrując dalej dochodzimy do punktu styku z niebieskim szlakiem i do Przełęczy Śnieznickiej idziemy połączonymi szlakiami. Na Przełęczy styka się bardzo dużo szlaków i można sobie w róznych kierunkach ruszyć. Można np do Schroniska Pod Śnieznikiem i na Śnieznik można również zawrócić i zejść do Miedzygórza niebieskim szlakiem albo tak jak ja ruszyć czerwonym w stronę Czarnej Góry .

Ruszamy czerwonym szlakiem i dochodzimy do stanowiska IV Ścieżki Kletno-Śnieznik. Idąc dalej dochodzimy do Skałek na Żmijowcu. Oczywiście wchodzimy sobie na te skałki i podziwiamy widoczki.

UWAGA na skałkach nie ma żadnych zabezpieczeń więc trzeba zachować dużą ostrożność zwłaszcza po deszczu. Skałki się kończą i jest przepaść w dół.

Czas ruszyć już w stronę punktu docelowego  🙂 . Dalej czerwony szlak i po wyjściu na otwarty teren przystajemy, obracamy się do tyłu i oczywiście zachwycamy się widokami. W dalszej części wędrówki już widać Czarną Górę od strony stacji narciarskiej.

Dalej wędrujemy i dochodzimy do skrzyżowania ze ściezkami rowerowymi. Dalej czerwonym szlakiem do połączenia się z zielonym szlakiem pod Jaworową Kopą i dlaej w stronę szczytu. Dosyć ostre podejście i kamienisty szlak ale te trudy zrekompensuja nam widoczki jak przystaniemy i obrócimy się  🙂 .

W pewnym momencie zobaczymy skałki i jest to praktycznie już szczyt. Polecam pozostać chwilę na tych skałkach popodziwiać, zrobić sobie fotki z róznych stron. Na samym szczycie kilke metrów za skałkami jest wieża widokowa jednak jest ona zamknięta ze względu na stan techniczny (kilka zdjęć coś sie nie zapisało ). Pod skałakami ale i po drodze możemy nasycić sie jagodami (borówkami róznie ludzie nazywają). 

Po odpoczynku i nasyceniu sie pieknymi krajobrazami schodzimy czerwonym szlakiem w stronę Przełęczy Puchaczówka. Zejście dośc strome podobne do podejścia, droga wąska i kamienista więc ostroznie schodzimy i przy okazji podziwiamy  😎 .

Dochodzimi do Przełęczy Puchaczówka, która znajduje się przy drodze i kawałek (kilkadziesiąt metrów) musimy pokonać asfaltową drogą. 

Przechodzimy na niebieski szlak i ruszamy juz w strone Miedzygórza. Idziemy lasem po drodze mijamy skrzyzowanie z zielonym szlakiem. W lesie nagle poczułem zapach świeżego siana i kawałek dalej już było wiadomo skąd ten zapach sie niesie z pasnika.

Wychodzimy z lasu i na tej trasie to juz ostatnie piekne widoki. W oddali widać wieżę widokową – spacer w chmurach -Dolni Morava. 

Schodzimy dalej niebieskim szlakiem. Uwaga bedzie dość stromo i kamienie na trasie więc trzeba uważać. Dochodzimy dokładnie na parking w miejscu w którym zaczęliśmy wędrówkę.

To juz koniec wędrówki na dziś. Dla mnie to była bardzo przyjemna trasa  😎 . 

 

Pozdrawiam Krzychu  🙂


  GALERIA KLIKNIJ I ZOBACZ WSZYSTKIE ZDJĘCIA Z WYCIECZKI